Specyfika kar umownych w branży TSL

W

Wykonywanie transportu wiąże się z ryzykiem, bowiem w jego trakcie może dojść do szkody. W wielu przypadkach szkodę jest trudno z góry oszacować, konieczny jest długi i kosztowny proces sądowy. Z tego względu wielu przedsiębiorców w branży TSL posługuje karami umownymi.

Stosowanie kar umownych w branży TSL jest zjawiskiem bardzo upowszechnionym. Zlecenia są zwykle jednostronnie przygotowanymi dokumentami, zleceniobiorca rzadko ma możliwość ingerencji w treść zlecenia. Z tego względu kary umowne są wysokie i dotyczą rozmaitych okoliczności, np. karę umowną za brak ważnej polisy OC, brak licencji transportowej, karę za doładunek innego towaru bez zgody zleceniodawcy, karę za opóźnienie w podstawieniu pojazdu pod załadunek lub rozładunek czy karę za zakaz konkurencji. Część z tych kar ma ważną funkcję odszkodowawczą, część natomiast nie spełnia realnych funkcji odszkodowawczych i jest środkiem do obniżania wynagrodzenia umownego.

Udowodnienie wysokości szkody
Podstawowym problemem wielu spraw odszkodowawczych przed sądem jest udowodnienie wysokości szkody. Bywa to trudne i kosztowne, często wymaga m.in. powoływania biegłych i bynajmniej nie gwarantuje sukcesu na sali sądowej. Kara umowna przyspiesza naprawienie szkody, ponieważ uprawniony do żądania kary nie musi udowadniać wysokości poniesionych strat. Wystarczy jeśli udowodni, że kontrahent dopuścił się określonego działania lub zaniechania, za które jest przewidziana kara. Należy jednak zwrócić uwagę, że pomimo mnogości rozmaitych kar, nie każda kara jest możliwa do wyegzekwowania na drodze sądowej – jeśli kontrahent nie zdecyduje się dobrowolnie zapłacić. Część kar posiada pewne ograniczenia.

Kara umowna a wysokość przewoźnego
Na gruncie ustawy prawo przewozowe – jeśli wskutek zwłoki w przewozie powstała szkoda inna niż w przesyłce, przewoźnik jest obowiązany do zapłacenia odszkodowania do wysokości podwójnej kwoty przewoźnego, tj. frachtu. Jeśli doszło do szkody w samej przesyłce, to należy się dodatkowe odszkodowanie, nieograniczone już kwotą przewoźnego. Natomiast na podstawie Konwencji CMR, odszkodowanie za opóźnienie w dostawie nie może przewyższyć kwoty przewoźnego – czyli nawet jednokrotności. W niektórych sytuacjach, np. gdy przewożony był szczególnie wartościowy ładunek a przewoźne jest niskie, zleceniodawca może być poszkodowany takim uregulowaniem. Zarówno na gruncie konwencji CMR, jak i prawa przewozowego, powyższe ograniczenia w wysokości przewoźnego nie obowiązują, jeżeli szkoda wynikła z winy umyślnej (wg prawa przewozowego) lub złego zamiaru (wg konwencji CMR) lub rażącego niedbalstwa przewoźnika. Winę umyślną, zły zamiar lub rażące niedbalstwo należy przewoźnikowi udowodnić, co nie zawsze jest łatwe.
 
Kara umowna w określonej kwocie 
Kara umowna ponadto powinna dotyczyć określonej kwoty, bądź wskazywać chociażby podstawę do jej ustalenia. Oprócz oznaczenia kwotowego, może to być przykładowo określony procent wynagrodzenia, bądź mnożnik kwoty przez określoną ilość czasu (np. przy opóźnieniu w dostawie). Kary nie zawierające tego wymogu, np. oznaczone za pomocą tzw. „widełek", mogą w postępowaniu sądowym zostać uznane za nieważne. Przykładem takiej kary może być zapis, że w przypadku wystąpienia pewnego zdarzenia „zleceniobiorca jest zobowiązany do zapłaty na rzecz zleceniodawcy kary umownej w wysokości od 20% do 50% frachtu, wg uznania zleceniodawcy". Kara umowna zapisana w taki sposób nie określa dokładnej sumy. Nawet, jeśli nie wspomina nic o swobodnym uznaniu zleceniodawcy, to w rzeczywistości zostawia jej określenie do jego swobodnego uznania.

Zastrzeżenie wyższego odszkodowania
W przypadku zastrzeżenia kary umownej, dochodzenie wyższego odszkodowania ponad karę umowną jest co do zasady wyłączone/ Kara umowna sama w sobie jest bowiem zryczałtowanym odszkodowaniem. Podmiot, który to przeoczy, w przypadku szkody przewyższającej wartość kary umownej straci możliwość dochodzenia wyższego odszkodowania. Oczywiście, strony mogą umówić się na dalsze odszkodowanie przewyższające karę umowną.

Inną pułapką czyhającą na zleceniodawców jest nakładanie przez nich kary umownej za zdarzenia, których zleceniobiorca nie jest w stanie uniknąć. Popularnym przykładem takich zdarzeń jest kara umowna za niezrealizowanie przez zleceniobiorcę określonej ilości zleceń lub przejechanych kilometrów w danym okresie czasu. Jeśli zleceniodawca sam nie zapewni zleceniobiorcy odpowiedniej ilości zleceń lub przejechanych kilometrów, to zleceniobiorca nie ma możliwości uniknąć kary. W takiej sytuacji można podjąć skuteczną obronę przed taką karą.
 

Miarkowanie kar umownych
Ostatnią kwestią dotyczącą kar umownych jest konieczność odpowiedniego ich miarkowania. Można w zleceniu zastrzec karę za jednodniowe opóźnienie w dostawie karę umowną w wysokości np. 100 tys euro. Jednakże taka kara może okazać się rażąco wygórowana. Kontrahent obciążony taką karą z dużym prawdopodobieństwem może w postępowaniu sądowym zgłosić żądanie obniżenia takiej kary jako rażąco wygórowanej. Obniżenie kary przez sąd może nastąpić także w sytuacji, gdy obciążony karą wykonał zobowiązanie w znacznej części. Miarkowanie kary przed sądem zależy od swobodnego uznania sędziego, który nie posiada szczegółowych wytycznych ustawowych, jak powinien obniżyć karę. W związku z tym warto zawczasu określić karę umowną w rozsądnych granicach.
 
Podsumowanie:
Kara umowna jest dobrym zabezpieczeniem umownym na wypadek przyszłych roszczeń odszkodowawczych. Pozornie jest prosta w zastosowaniu, zawiera jednak liczne pułapki, które mogą zmniejszyć szanse odzyskania należności. Z tego względu, nawet w prostym zleceniu transportowym warto zadbać o wsparcie doświadczonego profesjonalisty podpowie właściwe rozwiązania w zakresie kar umownych.
 
 
 
 
tekst dla e-Route 
Cezary Młotek – radca prawny z Kancelarii Chmura i Partnerzy Radcowie Prawni sp.p.