Czy Polski Fundusz Rozwoju zabierze Ci pieniądze po przekształceniu? 

P

Pandemia COVID-19 wielu osobom pokrzyżowała plany. Nie tylko te osobiste jak wakacje czy śluby, lecz również i biznesowe. Każdy z nas zastanawiał się nad przyszłością i skutkami lockdown'u. Niejeden przedsiębiorca odstąpił od zaplanowanych działań, chcąc zaoszczędzić posiadane środki finansowe na tak zwaną „czarną godzinę". Wśród tych osób są przedsiębiorcy prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą, którzy planowali zmienić formę prawną. Wielu przedsiębiorców zastanawia się teraz czy po uzyskaniu subwencji z Polskiego Funduszu Rozwoju (dalej: PFR) zmiana formy prawnej jest możliwa? W niniejszym artykule poświęcimy uwagę przekształceniu w spółkę komandytową.

Spółka komandytowa to spółka, która ostatnimi czasy cieszy się największym zainteresowaniem. Szczególnie, gdy wspólnikiem odpowiadającym całym swym majątkiem jest nowoutworzona, nieposiadająca znacznego majątku, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Odpowiednie przygotowanie struktur tej spółki pozwala znacznie ograniczyć odpowiedzialność pozostałych wspólników (komandytariuszy), którzy odpowiadają do sumy z góry określonej w umowie spółki. To jest główny powód dlaczego przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą – czyli odpowiadający bez ograniczeń całym swoim majątkiem – najczęściej wybiera tę formę prawną.

Jednakże, w zależności od planowanego sposobu przekształcenia, PFR może nie mieć dla Ciebie dobrych wiadomości, jeżeli otrzymałeś subwencję.

Aport
Jednym ze sposób zmiany formy prawnej jest wniesienie przedsiębiorstwa prowadzonego w formie jednoosobowej działalności gospodarczej jako wkład do spółki. Wybór tego sposobu często podyktowany jest tym, że nikt nie zagląda w dokumenty finansowe, co ma miejsce przy przekształceniu kodeksowym. A również tym, iż często procedura ta jest szybsza.

Niestety aport przedsiębiorstwa ma też swoje wady. Chyba główną z nich – i często komplikującą całą procedurę – jest uzyskanie zgód wierzycieli na przeniesienie obowiązków związanych z prowadzonym przedsiębiorstwem. Czasem zgoda taka wymagana jest również i dla przeniesienia praw, ale to wynika z postanowień konkretnych umów, które koniecznie należy wcześniej przeanalizować. Na spółkę nie przejdą również koncesje czy licencje, które uzyskał przedsiębiorca.

W tym miejscu wskazać należy na największą, choć chwilową, wadę. Zgodnie ze stanowiskiem przedstawionym przez PFR przekształcenie jednoosobowej działalności gospodarczej w spółkę cywilną lub handlową poprzez wniesienie aportem całego przedsiębiorstwa do innej spółki nie będzie spełniało warunków do umorzenia subwencji finansowej. Nowopowstały podmiot nie będzie uznany za kontynuatora jednoosobowej działalności gospodarczej w kontekście zarówno liczby pracowników, jak i obrotów. Zatem, jeżeli przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność otrzyma subwencję, a potem dokona przekształcenia w spółkę komandytową poprzez wniesienie aportem prowadzonego przedsiębiorstwa, ta będzie musiała zwrócić uzyskane wsparcie.

Warto jednak zauważyć, że jest to wada czasowa, albowiem warunki do umorzenia subwencji oceniane są w po upływie 12 miesięcy od wypłaty środków, wobec tego jeżeli przedsiębiorca koniecznie chce skorzystać z tej formy przekształcenia musi zwyczajnie poczekać.

Przekształcenie kodeksowe
Jednoosobową działalność gospodarczą można również przekształcić w spółkę drogą kodeksową. Niestety często jest to dłuższa procedura, albowiem jednoosobowa działalność gospodarcza nie może bezpośrednio przekształcić się w spółkę osobową, jaką jest spółka komandytowa.
Proces przekształcenia należy rozpocząć od przekształcenia przedsiębiorcy w jednoosobową spółkę kapitałową (najczęściej w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością) często szacuje się, że trwa to około 2 miesięcy. Jednakże przedziały czasowe mają charakter jedynie orientacyjny, więc trzeba być przygotowanym na ewentualne wahania, w zależności od tego jak sprawnie będzie działać przedsiębiorca, biegły rewident i sąd rejestrowy. Kolejnym etapem będzie przekształcenie jednoosobowej spółki kapitałowej w spółkę komandytową – zatem należy doliczyć kolejne szacunkowe 2 miesiące.  

Poza czasochłonnością tej procedury kolejną wadą jest konieczność sporządzenia planu przekształcenia, do którego z kolei przedsiębiorca zobowiązany jest dołączyć specjalnie do tego przygotowany bilans i sprawozdanie finansowe. Całość weryfikuje i ocenia biegły rewident. Wobec tego przekształceniem tym często nie są zainteresowane podmioty, które dokonują ryzykownych transakcji czy sposobów rozliczeń.

Jednakże, jeżeli przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą procedurę przekształceniową chce rozpocząć już teraz, a uzyskał wsparcie finansowe z PFR, może skorzystać z tej drogi. W wyniku przekształcenia powstaje nowy podmiot (spółka przekształcona), jednakże spółce tej przysługują wszelkie prawa i obowiązki przedsiębiorcy przekształcanego. Mówiąc prościej nowoutworzony podmiot w świetle warunków umorzenia subwencji będzie uznawany za kontynuatora jednoosobowej działalności gospodarczej i – jeżeli wszelkie warunki zostaną spełnione – subwencja zostanie umorzona pomimo zmiany podmiotowej.
 

Podsumowanie:
Każda z powyżej przedstawionych form przekształcenia ma swoje wady i zalety. Teraz – w przypadku aportu – doszła kolejna przeszkoda. Wobec tego przedsię-biorca musi sobie odpowiedzieć na pytanie na czym bardziej mu zależy i wybrać odpowiedni sposób przekształcenia. W przypadku pojawienia się jakichkolwiek wątpliwości, co do tego, która forma będzie korzystniejsza, odpowiedzi na to pytanie z pewnością udzieli profesjonalny pełnomocnik, który oceniając specyfikę danej działalności, sytuację prawną i finansową doradzi odpowiednią drogę. 
 
 
 
tekst dla e-Route 
Dominika Lara / radca prawny w Kancelarii Chmura i Partnerzy Radcowie Prawni Sp. p.